Zdrada partnera – jak sobie z tym radzić?

Problem zdrady dotyka wielu par – nie tylko tych z długim stażem, ale również młodych. Przebieg jest zawsze podobny. Najpierw pojawia się gniew, który przeradza się w smutek i żal, by wreszcie zakończyć się jako poczucie winy. Nie ma dobrej metody, by poradzić sobie ze zdradą partnera. Każda wydaje się tak samo bezsensowna.

zdrada

Pogodzić się z faktem

Pogodzenie się z sytuacją, choć z początku wydaje się niewykonalne, jest jedynym co można zrobić. Nic nie zmieni faktu, że zdrada miała miejsce. Nie ważne, ile przeleje się łez i jak wiele złych słów się wypowie. Obwinianie siebie tym bardziej nie polepszy sytuacji, a wpędzi tylko w depresję. Mimo całego gniewu, który uwolnił się w trakcie tej sytuacji, najlepszą metodą jest otwarcie i szczerze porozmawiać. Dowiadując się, jakie przesłanki kierowały drugą osobą, może będzie możliwe ratowanie związku, o ile oczywiście oboje partnerów będzie tego chciało. Podstawą nie mogą być problemy finansowe czy dzieci, ale faktyczna chęć naprawienia krzywdy i uczucie żywione do drugiej strony konfliktu.

Problemy seksualne

Najczęstszym powodem do zdrady jest brak zaspokojenia seksualnego przez partnera. Może do tego dojść w wyniku braku ochoty na seks ze stałym partnerem, albo – w przypadku panów – zaburzeń z erekcją w trakcie stosunku. Drugie jest w miarę proste do rozwiązania i wystarczą specjalistyczne leki, takie jak Kamagra. To pierwsze, niestety, wymaga szczerej i otwartej rozmowy z seksuologiem. Gorszym problemem jest zanik uczucia do partnera i chęć zmiany całego otoczenia.

Odejść?

W wielu przypadkach rozstanie jest jedynym sensownym wyjściem z sytuacji. Racjonalizowanie zdrady usprawiedliwianiem partnera czy oskarżaniem siebie na nic się nie zda. Trzeba zapomnieć o finansach, dzieciach i wieloletniej miłości – choć to prawie niewykonalne. Jeśli zdradzający nie ma żadnych wyrzutów sumienia i nie wygląda, jakby miał zaprzestać podbojów miłosnych, nie warto niszczyć sobie życia. Może uda się spotkać jeszcze kogoś wyjątkowego, kto będzie szanował i doceniał drugą osobę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *